Szukaj
Nowości

Strona 1 z 5  > >>

wrz 29, 2014

Dnia 20 września 2014 roku zmarł Thomas Dzieciaszek, syn Henryka i wnuk Antoniego Dzieciaszka. Pokój Jego Pamięci.

sie 17, 2014

Dnia 15 sierpnia 2014 roku zmarł Marian Dzieciaszek, syn Kazimierza i wnuk Franciszka Dzieciaszka. Pokój Jego Pamięci.

sty 11, 2014

Dnia 10 grudnia 2013 roku zmarł Stanisław Adam Kozerawski, wnuk Heleny Kozerawskiej i prawnuk Hipolita Dzieciaszka. Pokój Jego Pamięci.

Kontakt
Administrator strony
Jerzy Dzieciaszek
Email: info@dzieciaszek.com

Jesteś tutaj: Strona główna » Historia rodziny » Synowie Franciszka - Józef

Synowie Franciszka - Józef

 

Józef (1888-1955) urodził się w Kłobukowicach, parafia Mstów. Długo tego nie wiedziałem. Mam odpis jego aktu zgonu, z którego wynika, że urodził się w Częstochowie 2 grudnia 1888 roku. Ale przeszukanie ksiąg metrykalnych z lat 1886 – 1893 i to z obu parafii Częstochowskich, Św. Zygmunta i Św. Barbary nie dało rezultatu. Dane jego urodzenia musiała podać wdowa, która po prostu mogła nie wiedzieć gdzie się urodził a wierzyła, że urodził się w Częstochowie. Przypadkiem trafiłem w jednej z genealogicznych baz internetowych na akt ślubu Józefa z Maryanną Pietraszek i dzięki niemu dowiedziałem się również gdzie urodził się Józef.

Musiał wcześnie wyprowadzić się z domu i zawędrował aż do Warszawy. Tu znalazł pracę jako lokaj u jakiejś zamożnej rodziny, być może już wtedy u hrabiego Augusta Zaleskiego. Prawdopodobnie tamże poznał młodą służącą Mariannę Pietraszek, z którą się ożenił. Ślub wzięli w warszawskim kościele Św. Aleksandra w 1910 roku. 

Z informacji od ciotki Zofii, córki Rocha, wynika, że Józef pracował u hrabiego Augusta Zaleskiego, herbu Lubicz. Razem z nim przebywał w Rzymie, gdy hrabia Zaleski był tam ambasadorem w latach 1922 – 1926. Hrabia Zaleski był też wielokrotnym ministrem spraw zagranicznych w wielu rządach międzywojennych oraz po wojnie. Od 1945 roku do śmierci w 1972 roku był Prezydentem Rzeczpospolitej na Uchodźctwie.

Jaką funkcję pełnił u niego Józef nie wiem, wygląda na to, że był kamerdynerem (przynajmniej w okresie rzymskim). Potem, w latach 30-tych miał pracować – według ciotki Zofii – w Mennicy Państwowej. Jako zdolny rysownik, miał tam opracowywać wzory monet. Był też majętnym człowiekiem. Znowu według ciotki Zofii, przyjeżdżał przed wojną własnym samochodem do wsi Kuleje, w odwiedziny do rodziny, wzbudzając ogromną sensację. Miał mieć także dwie kamienice w Warszawie, na Senatorskiej i na Żabiej, które spłonęły w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie mieszkali z żoną bardzo skromnie w jednopokojowym mieszkaniu z kuchnią, w jednopiętrowym domu na ulicy Pytlasińskiego 18 na Dolnym Mokotowie. Był zresztą współwłaścicielem również tego domu.

Moja siostra Grażyna pamięta, że nasza mama przyjeżdżała do Warszawy w czasie okupacji po towar do sklepu, który rodzice prowadzili w Ostrowcu Świętokrzyskim, i zatrzymywała się u Józefa na ulicy Żabiej. Ale czy miał on tylko mieszkanie na Żabiej, czy był właścicielem kamienicy, tego mama nie mówiła. Grażyna pamięta również, że Józef z Marianną mieszkali na Pytlasińskiego zaraz po oswobodzeniu Warszawy - byli tam już, gdy rodzice i ona przenieśli się do Warszawy w marcu 1945 roku.

Był jedynym synem Franciszka, którego znałem osobiście. Przychodził do nas często aż do swojej śmierci w 1955 roku (przeżył 67 lat). Miałem wtedy 7 lat. Zapamiętałem go jako miłego, starszego i łysego pana średniego wzrostu. Jego żona Marianna z domu Pietraszek, zwana przez nas stryjenką, odwiedzała nas jeszcze dłużej, również aż do swojej śmierci w 1970 roku.

Kilka lat temu zadzwonił do mojej siostry nieznany mężczyzna i spytał, czy jest spadkobierczynią po Józefie Dzieciaszku. Okazało się, że Józef miał również jakąś działkę pod Warszawą a ten mężczyzna chciał powiększyć swoją działkę, żeby wybudować dom i chciał kupić sąsiednią działkę, której właścicielem okazał się być Józef. Nie wiemy, jak ta sprawa się zakończyła.

Do tej pory nie udało mi się ustalić, jaką rodzinę miała na myśli ciotka Zofia (zmarła w 2010 roku w wieku 91 lat) zamieszkałą w Kulejach. Podobno jacyś Dzieciaszkowie mieli tam młyn. Może to jednak chodzi o rodzinę matki Józefa, czyli Józefy Cykowskiej, bo to Cykowscy byli związani z młynarstwem, i to oni mieszkali w pobliżu Kulej.

Józef i Marianna pochowani zostali na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Wtedy był to cmentarz otwarty dla wszystkich. Gdy mój ojciec zaczął pod koniec życia myśleć o miejscu spoczynku, uznał, że będzie nam (to znaczy siostrze i mnie) łatwiej ich odwiedzać na Powązkach niż na nowym, dalekim Cmentarzu Północnym. Zaczął więc zabiegać o możliwość pochówku na Powązkach, które były już wtedy zamknięte, i przekonał zarząd cmentarza, że Józef był jego stryjem. Tak więc spoczywają teraz w tym samym miejscu na Powązkach - Józef i Marianna, oraz moi rodzice Stanisław i Anna.

 

Następna strona:  Dzieciaszkowie w Częstochowie