Szukaj
Nowości

Strona 1 z 5  > >>

wrz 29, 2014

Dnia 20 września 2014 roku zmarł Thomas Dzieciaszek, syn Henryka i wnuk Antoniego Dzieciaszka. Pokój Jego Pamięci.

sie 17, 2014

Dnia 15 sierpnia 2014 roku zmarł Marian Dzieciaszek, syn Kazimierza i wnuk Franciszka Dzieciaszka. Pokój Jego Pamięci.

sty 11, 2014

Dnia 10 grudnia 2013 roku zmarł Stanisław Adam Kozerawski, wnuk Heleny Kozerawskiej i prawnuk Hipolita Dzieciaszka. Pokój Jego Pamięci.

Kontakt
Administrator strony
Jerzy Dzieciaszek
Email: info@dzieciaszek.com

Jesteś tutaj: Strona główna » Historia rodziny » Poddaństwo i pańszczyzna

Poddaństwo i pańszczyzna

 

To bardzo obszerny temat i niezwykle ważny do zrozumienia, jak żyli nasi przodkowie. Spróbuję go tutaj w skrócie przedstawić.

Możemy pominąć jak żyli chłopi na ziemiach polskich za Piastów. Istotne jest tylko, że w XIV wieku większość z nich to byli ludzie wolni i uprawiali dość dużo ziemi (1 lub 2 łany, gdzie 1 łan odpowiadał mniej więcej 16-17 hektarom). Ta ziemia nie była zazwyczaj ich własnością tylko panów feudalnych, toteż za prawo jej uprawiania płacili czynsz, głównie w towarach, a później również w pieniądzu.

Parzymiechy, które były własnością prywatną, lokowano na prawie niemieckim, czyli chłopi płacili czynsz właścicielowi ziemi.

W XIV wieku zaczęły się istotne zmiany spowodowane pojawianiem się folwarków. Szlachta odkryła korzyści z produkcji i sprzedaży zboża, szczególnie, że na zachodzie Europy zaczęło go brakować. Rozpoczął się duży eksport zboża, które spławiano rzekami do Gdańska, a potem statkami do zachodniej Europy. Folwarki to były w większości duże lub wielkie gospodarstwa rolne nastawione na masową produkcję zbóż na sprzedaż. Do pracy w folwarkach potrzebna była siła robocza, czyli chłopi. W związku z tym właściciele ziemi przestali być zainteresowani płaceniem czynszu przez chłopów za prawo użytkowania ziemi, potrzebowali kogoś, kto by ziemię folwarczną uprawiał.  I tak zaczęła być popularna pańszczyzna, czy darmowe i przymusowe odpracowywanie przez chłopów prawa do użytkowania dzierżawionej ziemi, przez pracę na folwarkach.

Chłopi oczywiście nie mieli na to ochoty i buntowali się, toteż właściciele ziemscy stopniowo przeforsowali prawa dające im całkowitą kontrolę nad "swoimi" chłopami. Ograniczono, a potem zupełnie zniesiono wolność osobistą. W 1518 roku szlachta uzyskała pełną władzę sądowniczą nad chłopami, czyli stosowanie kar wobec opornych, jak rózgi, zakuwanie w dyby, czy nawet karę śmierci. W 1532 roku uchwalono całkowity zakaz opuszczania wsi przez chłopów bez zgody pana. W 1520 roku, w tak zwanym przywileju toruńskim, oficjalnie ustalono powszechną i obowiązkową pańszczyznę w minimalnej wysokości jednego dnia w tygodniu z jednego łana dzierżawionej przez chłopa ziemi. Górnej granicy nie ustalono, toteż właścicieli ziemscy stopniowo podwyższali czas pańszczyzny. W XVIII wieku pańszczyzna dochodziła do 6-7 a nawet 10 dni z łana. Nie oznaczało to, że chłop musiał sam tyle odpracowywać (co zresztą było niemożliwe przy 7 dniach tygodnia), ale łącznie z synami i parobkiem, i sumowano ich czas pracy.

Wynika z tego, że poddaństwo i pańszczyzna były nierozerwalnie ze sobą związane. Bez poddaństwa nie sposób było skutecznie wyegzekwować pańszczyzny. Pamiętajmy, że struktura społeczna w Małopolsce i w Wielkopolsce, dość identyczna w wiekach XVI do XVIII była następująca - chłopi około 82%, szlachta około 5-7%, reszta to rzemieślnicy, drobni kupcy, mieszczaństwo, duchowieństwo i Żydzi. Jedynie na Mazowszu chłopi stanowili około 65% a szlachta około 27%, ale 21% stanowiła drobna szlachta, której warunki życia niewiele różniły się od życia bogatych chłopów. Jednym słowem w I Rzeczpospolitej przez kilka wieków około 82% społeczeństwa żyło faktycznie w stanie niewolnictwa, a demokracją cieszyło się zaledwie 5-7% społeczeństwa.

O Parzymiechach w tych czasach niewiele wiemy. W 1511 roku wieś Parzymiechy miała 22 łany (i prawdopodobnie co najmniej tylu kmieci) i była jedną z największych w powiecie wieluńskim. Ale w 1533 roku było w Parzymiechach już tylko 7 łanów kmiecych i 35 domów. Resztę ziem włączono do folwarku, który był wtedy własnością Kobyleńskich. Była zatem dość typową wsią, gdzie centralną rolę odgrywał folwark szlachecki a chłopi posiadali niewiele ziemi na własne potrzeby.

Do połowy XVIII wieku niewiele się zmieniło. Dopiero wtedy kryzys gospodarki folwarcznej opartej na pańszczyźnie, zmusił niektórych magnatów i część szlachty do zmniejszenia pańszczyzny, a nawet zastępowania jej czynszem. W dalszym ciągu jednak większość chłopów zmuszona była do pańszczyzny.

Istotną zmianę przyniósł rok 1807, gdy na terenie utworzonego Księstwa Warszawskiego zniesiono poddaństwo i dano chłopom wolność osobistą i równość wobec prawa. Niestety pańszczyzna pozostała, prawdopodobnie pod naciskiem wpływowej grupy posiadaczy ziemskich. Po kilku latach obszar Księstwa Warszawskiego przypadł Rosji, ale poddaństwa już nie przywrócono. Natomiast obciążenia chłopów pańszczyzną nawet wzrosły, a także coraz częściej wysiedlano chłopów z ziemi (tak zwane rugi), lub zmniejszano ich posiadłości na korzyść folwarków, oraz przenoszono ich na gorsze grunty. W pierwszej połowie XIX wieku zniesiono pańszczyznę i uwłaszczono chłopów w zaborze pruskim i austriackim, ale w Królestwie Polskim trzeba było na to czekać do lat 60-tych. Jednak chłopi buntowali się coraz częściej i wręcz odmawiali pracy na folwarkach. Właściciele ziemscy zaczęli się bać o własne życie, szczególnie po powstaniu chłopskim w Galicji, któremu przewodził Jakub Szela, kiedy zniszczono ponad 500 dworów i zamordowano ich właścicieli. Na początku lat 60-tych około 10 tysięcy gospodarstw w Królestwie Polskim zaprzestało odrabiania pańszczyzny.

Parzymiechy od 1796 roku należały do Walewskich herbu Kolumna. Z zapisów o tamtym czasie wynika, że nowi właściciele należeli raczej do postępowej części szlachty. Nie wiem, czy zastąpili pańszczyznę czynszem, ale z pewnością relacje między wsią a dworem były poprawne. Wiemy też, że dwaj z Walewskich – Karol i jego syn Piotr, starali się o unowocześnienie gospodarki rolnej. I dwór, i wieś wspomagały czynnie Powstanie Styczniowe, a potem chłopi pomogli swemu dziedzicowi w ucieczce przed Kozakami, którzy przyjechali go aresztować.

Po wybuchu Powstania w styczniu 1863 roku Rząd Narodowy ogłosił uwłaszczenie chłopów. Od tego momentu mieszkańcy Parzymiech z pewnością zaprzestali odrabiania pańszczyzny, czy płacenia czynszu. Władze carskie doszły do wniosku, że nie da się uspokoić kraju bez dania chłopom tego, co już dostali od rządu powstańczego, i w 1964 roku car wydał ukazy uwłaszczające chłopów w Królestwie Polskim na lepszych warunkach niż zrobiono to w zaborach pruskim i austriackim, a także lepszych niż w samej Rosji.

Chłopi, z małymi wyjątkami, otrzymali na własność posiadane przez nich grunty. Bezrolni dostali tzw. pustki, czyli nieobsadzone gospodarstwa z tej samej wsi. W zamian za to byli zobowiązani do płacenia podatku gruntowego władzom carskim, w wysokości nieprzekraczającej 2/3 dotychczasowego czynszu. Podatek ten miał być użyty przez władze na wypłacenie rekompensat dotychczasowym właścicielom ziemi. Z wielu wyliczeń wynika, że płacony do I Wojny Światowej podatek gruntowy nie tylko pokrył odszkodowania, ale nawet carat na tym zarobił. Chłopi bezrolni nie otrzymali jednak zbyt dużo ziemi, raptem około 8% całej ziemi posiadanej przez chłopów. Za to ilość gospodarstw w Królestwie Polskim wzrosła o 140 tysięcy, do prawie 600 tysięcy. Wprowadzono też dwa przepisy, które miały zapobiec zbytniemu rozdrobnieniu ziemi - ziemię z uwłaszczenia można było sprzedać tylko chłopu, i nie można było dzielić gospodarstwa, jeśli po podziale powstałyby gospodarstwa mniejsze niż 6 morgów (czyli około 3.5 hektara), choć w rzeczywistości nagminnie je omijano.

Skutki uwłaszczenia wyraźnie widać na przykładzie naszej rodziny. Z linii Mikołaja, wszyscy czterej synowie jego syna Kaspra, czyli Marcin, Maciej, Tomasz i Jakub przenieśli się wraz z rodzinami do Zimnowody. Kasper zmarł w 1863 roku, w czasie powstania, ale synowie wyprowadzili się nieco później, około 1868 roku. Nie wiem, co się stało z gospodarstwem po śmierci Kaspra. Może zostało wymienione z właścicielem folwarku na większe ziemie w Zimnowodzie. Piotr, młodszy syn Mikołaja, był gospodarzem na plebanii i zresztą zmarł w 1866 roku, więc nie miał potrzeby się wyprowadzać. Z linii Jana, Michał, syn Tomasza wyprowadził się do kolonii Gętkowizna. Natomiast bezrolny Grzegorz nic nie zyskał na uwłaszczeniu i pozostał do końca życia wyrobnikiem i komornikiem w Parzymiechach. Z linii Szymona, jego syn Andrzej stracił posadę dworskiego gorzelanego, ale też dostał kawałek ziemi w Zimnowodzie. Z kolei synowie Andrzeja też opuścili Parzymiechy. Starszy Jan, który pracował we dworze, będąc już w średnim wieku ożenił się z Anastazją, wdową po Marcinie i przeniósł się do jej gospodarstwa w Zimnowodzie. Młodszy Franciszek, kucharz we dworze, zaraz po powstaniu wyprowadził się do Panek, a potem do innych miejscowości.

W sumie reforma uwłaszczeniowa była niezbędna i wręcz spóźniona, ale nie rozwiązała problemów wsi. Gospodarstwa pozostały bardzo rozdrobnione, mało efektywne i biedne. Przyszłość czekała w miastach, i tam kierowały się kolejne pokolenia naszej rodziny.

 

Następna strona:  Dzieciaszkowie a Wielka Historia