Szukaj
Nowości

Strona 1 z 5  > >>

wrz 29, 2014

Dnia 20 września 2014 roku zmarł Thomas Dzieciaszek, syn Henryka i wnuk Antoniego Dzieciaszka. Pokój Jego Pamięci.

sie 17, 2014

Dnia 15 sierpnia 2014 roku zmarł Marian Dzieciaszek, syn Kazimierza i wnuk Franciszka Dzieciaszka. Pokój Jego Pamięci.

sty 11, 2014

Dnia 10 grudnia 2013 roku zmarł Stanisław Adam Kozerawski, wnuk Heleny Kozerawskiej i prawnuk Hipolita Dzieciaszka. Pokój Jego Pamięci.

Kontakt
Administrator strony
Jerzy Dzieciaszek
Email: info@dzieciaszek.com

Jesteś tutaj: Strona główna » Historia rodziny » Linia Szymona

Linia Szymona

 

Szymon urodził się ok. 1767 roku. Ożenił się z Maryanną z Zawadzkich (ok. 1770 roku). Miał siedmioro dzieci – Jakuba, Ewę, Petronellę, Elżbietę, Józefa Kalasantego, Andrzeja i Jana. Trzej synowie Szymona – Jakub, Józef i Andrzej założyli własne rodziny. Najmłodszy Jan (1814 rok) zmarł jako dziecko. Szymon najprawdopodobniej był w młodych latach lokajem służebnym na dworze Parzymieskim, później na starość trudnił się uprawą roli. W akcie zgonu swego syna Józefa określony jest jako półrolnik. Zmarł w 1831 roku, mając około 64 lat.

Jakub (ok. 1792) – najstarszy syn, ożenił się z Maryanną ze Skrzypków. Miał z nią aż dziewięcioro dzieci – Ewę, Michała, Józefa, Jana, Bartłomieja, Franciszkę, Macieja, Piotra i Jadwigę (pokolenie 4). Jakub występuje jako zagrodnik w aktach metrykalnych, z wyjątkiem własnego zgonu, gdzie wpisany jest jako wyrobnik – czyli nie posiadający własnej ziemi. Zmarł w 1847 roku, w wieku około 55 lat.

Niestety nad tą rodziną ciążyło jakieś złe fatum. Część dzieci zmarła w bardzo młodym wieku. Losy Bartłomieja (1834 rok) są nieznane. Może został powołany do służby w wojsku carskim, z której nigdy nie wrócił, może ożenił się dopiero po Powstaniu Styczniowym w innej wsi. Michał (1827 rok) zmarł jako 24-letni młodzieniec w 1851 roku. A Maryanna, żona Jakuba oraz ich dwoje kolejnych dzieci, Franciszka (ok. 1834 rok) i Maciej (1837 rok) zmarli wszyscy w odstępie zaledwie paru miesięcy w 1854 roku, być może jako ofiary epidemii cholery, która wówczas zgarniała śmiertelne żniwo na naszych ziemiach. Z całej rodziny została jedynie 13-letnia Jadwiga (1841 rok) i najstarsza Ewa (1825 rok), która wyszła za mąż za Jerzego Przywoyskiego w 1851 roku.

Jadwiga została pewnie przygarnięta przez jakiś krewnych. Czy była to siostra Ewa, czy stryjowie Józef lub Andrzej, czy ktoś inny, nie wynika z żadnych dokumentów. Niemniej Jadwiga pojawiła się w aktach metrykalnych parafii Mierzyna w 1867 roku, jako matka nieślubnego syna Jana (1867 rok). Jadwiga była wtedy „dziewką służącą na folwarku Cisowa”. Potem Jadwiga wróciła do Parzymiech, gdzie w 1871 roku urodziła kolejnego nieślubnego syna Piotra (1871 rok). Piotr zmarł w wieku 11 miesięcy, a w półtora roku po jego śmierci Jadwiga urodziła trzecie nieślubne dziecko - córkę Maryannę (1873 rok). Jadwiga zmarła młodo, w wieku czterdziestu lat w 1881 roku, jako „niezamężna służąca”, zostawiając osierocone dzieci – Jana i Maryannę.

Jan przeniósł się do pobliskich Tronin, i pracował na fowarku w Rębielicach Szlacheckich. Tam poznał Antoninę Poniewiera, pannę, urodzoną w Grębieniu i mieszkającą z matką w Rębielicach, która w 1890 roku urodziła nieślubnego syna Józefa zmarłego po kilku dniach. W 1891 roku Jan ożenił się z Antoniną w Dankowie. Panny z dziećmi nie miały wtedy łatwego życia, a wyjście za mąż z taką opinią było prawie niemożliwe. Antonina miała więc sporo szczęścia, że znalazła męża. Może zaważyło to, że Jan sam był nieślubnym dzieckiem. Nie udało mi się odnaleźć męskich potoków tej rodziny.

Jan jako pierwszy Dzieciaszek dotarł do Częstochowy a dokładnie do Zacisza, dziś części Częstochowy, gdzie urodziła się jego córka Maryanna w 1894 roku. Niestety po roku zmarła w Lisieńcu - dziś również części Częstochowy. Obie osady należały do częstochowskiej parafii Św. Barbary. Nie udało mi się odnaleźć śladów po innych dzieciach Jana. Jan zmarł w 1912 roku w Częstochowie. Jego żona Antonina wyszła ponownie za mąż w 1915 roku za osiem lat młodszego od siebie szewca Józefa Junga.

Maryanna, córka Jadwigi pozostała w Parzymiechach i pojawiła się w księgach metrykalnych w 1897 roku, jako matka nieślubnego syna Tomasza, który zmarł po 2 miesiącach. Maryanna nie miała już więcej dzieci i umarła w 1905 roku mając zaledwie 31 lat, jako ostatnia osoba o nazwisku Dzieciaszek zamieszkała w samych Parzymiechach. W ten sposób również i ta linia Dzieciaszków wygasła.

Ewa (ok. 1798 roku) wyszła za mąż za Jancentego Kowalczyka i miała z nim co najmniej syna Macieja (1819 rok) i córkę Wiktoryę (1825 rok).

Petronella (ok. 1803 roku) wyszła za mąż za Macieja Orzałka i miała z nim co najmniej Antoninę (1825 rok), Franciszkę (1827 rok), Katarzynę (1833 rok) i Petronellę (1839 rok).

Elżbieta (ok.1807 roku) zmarła jako małe dziecko w 1809 roku.

Józef Kalasanty (1809 rok), kolejny syn Szymona, ożenił się w 1827 roku z Katarzyną z Krawczyków. Mieli aż ośmioro dzieci – Karola Józefa, Wiktorię, Maryannę, Katarzynę, Ewę, Franciszka, Barbarę i Teklę, ale sześcioro z nich zmarło w okresie od kilku dni do dwóch lat po urodzeniu. Tylko dwie córki – Ewa i Tekla dożyły dorosłego wieku.

Ewa (1841 rok) wyszła za mąż za Felixa Koniecznego w 1858 roku.

Tekla (1848 rok) wyszła za mąż za Józefa Haminiaka w 1867 roku.

Józef przedstawiany jest wpierw jako ratay (czyli najemny pracownik na fowarku), a później jako zagrodnik w aktach notarialnych swych dzieci. Zmarł w 1860 roku w wieku 51 lat. Katarzyna przeżyła go o całe dwadzieścia lat. Ta linia Dzieciaszków również wygasła.

Andrzej (ok. 1812 roku) ożenił się z Barbarą z Pawelców w 1832 roku. Mieli dziesiecioro dzieci – Maryannę, Jana, Franciszka, Katarzynę, Antoninę, Piotra Pawła, Wojciecha, Szymona, Leona i Maryannę (pokolenie 4). Czworo z nich zmarło jako dzieci.

A to dzieci Andrzeja, które dożyły dorosłego wieku:

Jan (1837-1911) ożenił się dopiero w 1879 roku z Anastazją z Siemkowskich Dzieciaszek, wdową po swym kuzynie Marcinie i przeniósł się do jej gospodarstwa do Zimnowody. Nie mieli wspólnych dzieci. Zmarł w 1911 roku w wieku 74 lat.

Franciszek (1840-1905) żenił się dwa razy. Najpierw z Maryanną z Michalskich Długołęcką wdową po żołnierzu Stefanie Długołęckim a po jej śmierci z Józefą Katarzyną Cykowską. Z Maryanną miał sześcioro dzieci – Hipolita, Jakuba, Jana, Teodora, Maryannę i Rocha, a z Józefą pięcioro dzieci – Stefanię, Józefa, Bronisława, Władysława i Jana (wszyscy pokolenie 5). Franciszek zasługuje na oddzielny rozdział w tej historii rodu Dzieciaszków, nie tylko dlatego, że był moim prapradziadkiem, ale przede wszystkim ze względu na swoje niespokojne życie, które przenosiło go często z miejsca na miejsce. Zatem oddzielnie opiszę jego peregrynacje po ziemi Częstochowskiej.

Katarzyna (ok. 1842 roku) wyszła za mąż za Józefata Konstantego Łęgosza w 1860 roku i prawdopodobnie wyprowadziła się do Miedźna, gdzie mieszkał jej mąż.

Antonina (1845 rok) nie pojawia się po urodzeniu w żadnych aktach metrykalnych. Może to ona wyszła za mąż za Józefata Konstantego Łęgosza, a Katarzyna nie istniała - ksiądz mógł omyłkowo wpisać imię panny młodej – nie mam aktu urodzenia Katarzyny, mimo że z tego okresu nie ma żadnych luk w księgach metrykalnych.

Szymon (1853 rok) też nie występuje później w żadnych aktach metrykalnych. Mógł zostać powołany do armii carskiej i, jak wielu innych, już nie wrócić.

Maryanna (ok. 1862 roku) choć nie jej aktu urodzenia, wyszła za mąż za Rocha Syndeka w 1881 roku.

Andrzej był pierwszym Dzieciaszkiem, który zerwał z pracą na roli. Wygląda na to, że dość wcześnie związał się z dworem Parzymieskim. Mógł być przez jakiś czas fornalem, ale już pod koniec lat 1830-tych występuje jako gorzelany. Właściciele ziemscy mieli w tym czasie monopol na produkcję wódki i piwa (propinację) dla swoich chłopów. Ciągnęli z tego niezłe zyski. Gorzelany był zatem, jako odpowiedzialny za produkcję alkoholu, ważną osobą na dworze szlacheckim. Andrzej sprawował tę funkcję do upadku Powstania Styczniowego. Wtedy też, wraz ze zniesieniem pańszczyzny, zniesiono również monopol propinacyjny. Na dodatek ówczesny właściciel dóbr Parzymieskich, dziedzic Piotr Walewski został zmuszony ukazem carskim do sprzedaży majątku. Była to kara dla właścicieli ziemskich za wspomaganie Powstania. Parzymiechy zostały kupione przez Niemca, barona von Kiltzinga, który nie potrzebował Andrzeja jako gorzelanego, choć sama gorzelnia istniała w Parzymiechach co najmniej jeszcze w początkach XX wieku. Andrzej wraz z żoną Barbarą przenieśli się do Zimnowody. Była to nowopowstała wieś obok Parzymiech, która rozrosła się nagle po Powstaniu Styczniowym, gdy wielu parzymieskich chłopów dostało tam ziemie należące uprzednio do folwarku dworskiego.

Andrzej zmarł w Zimnowodzie w 1877 roku, w wieku około 65 lat, a w kilka miesięcy później pod koniec 1877 roku w jego ślady podążyła żona Barbara.

Dzięki jego synowi Franciszkowi, linia Szymona przetrwała do dziś tak, że równie dobrze można by ją nazwać linią Szymona-Andrzeja-Franciszka, lub po prostu linią Franciszka. Jego losami oraz losami jego synów zajmę się później.

 

Następna strona: Linia Mikołaja